Po co nam „There is”?

W języku angielskim, między innymi dzięki inwazji Wikingów na wyspy brytyjskie, nie mamy zbyt wielu odmian. I dobrze! Wyobrażacie sobie, że musielibyśmy się jeszcze nauczyć końcówek do każdego słówka, które przyswajamy? Ale to ma swoje konsekwencje. Jedną z nich opisałam już w "Pan Tadeusz" napisał Mickiewicza? Ale są też inne. KAŻDY CZASOWNIK MA WŁAŚCICIELA Jeżeli …

Czytaj dalej Po co nam „There is”?

Dwie literki, które zmieniają świat ;)

Dziś krótko i na temat 🙂 Taka sytuacja. Rozmawiam ze znajomym o błędach jakie Polacy popełniają na przykład zamawiając w restauracji w języku angielskim. Mówi: wiesz jaki ja błąd popełniam? I wiem, orientuję się od razu, że powiedziałem źle i od razu się poprawiam, ale jednak mi się to zdarza. Pytam: No mów, jaki? Odpowiada: …

Czytaj dalej Dwie literki, które zmieniają świat 😉

Mówienie po angielsku ma być jak buty – wygodne po prostu

Dziś parę słów o czymś, co nazwałam pozytywną selekcją. Ale zacznijmy od tego, że się sobie sami przyjrzymy. JAKI JEST TWÓJ POLSKI? Każdy z nas ma, tak jakby nosi przy sobie, mini słownik w głowie. Osobisty, własny, indywidualny, unikalny. Spójrz. Ktoś ze znajomych używa bezustannie "dokładnie!", żeby powiedzieć, że się z Tobą zgadza? Inny używa …

Czytaj dalej Mówienie po angielsku ma być jak buty – wygodne po prostu