Dzieci – naturalni badacze świata

Pisze do mnie znajoma, mama koleżanki mojej córki z grupy w przedszkolu. Obie nasze córki są teraz w pierwszej klasie.

Ania: „Cześć. Zapisałam Alę na dodatkowy angielski. Czy kartkówki w pierwszej klasie to dobry pomysł na zapamiętanie słówek?”

Ja: „Katastrofalny.”

I choć pewnie narażę się teraz niejednej koleżance czy niejednemu koledze po fachu, to krzyczeć mi się chce z bezsilności, jak słyszę o takich absurdach. O praktykach, które oduczą dzieci tego co naturalne, co cudowne w nich, co kochają całymi sobą i potrafią to robić najlepiej, bo tak zaprogramowała je natura: UCZYĆ SIĘ. Nasze dzieci kochają się uczyć.

ETCHWIOZAUR czy EKWOZAUR?

Dziś rano. Jak większość mam pichcę w kuchni, a z pokoju dobiega mnie krzyk: „Mamo! wiesz co to za dinozaur etchwiozaur czy ekwozaur?” „Nie, nie wiem.” „A ja wiem! Nauczyłam się! Z telewizji!”

Dzieci wiedzą, że poznawanie i odkrywanie świata jest przyjemnie i daje radość. Nie trzeba ich do tego zachęcać. Kiedy są maleńkie nie zmusimy ich do raczkowania, chodzenia czy mówienia szybciej niż będą na to gotowe. One same, powodowane wrodzoną chęcią poznawania świata, uniosą głowę, staną na nóżki, zadadzą pytanie. Same szukają możliwości rozwoju. Są w najnaturalniejszy sposób aktywne i próbują zaspokoić swoją ciekawość poznawczą.

„Nauczyłam się!” był dziś rano okrzykiem na miarę „Zdobyłam Mount Everest!”. Pełen radości, zadowolenia, satysfakcji. Czyli naturalna furtka do „chcę uczyć się dalej!”. Bo przyjemność i sukces to największe motywatory.

22070196_1848426068519183_1071827280_o

DLACZEGO TO ZŁY POMYSŁ?

To skąd mój sprzeciw dla kartkówek u dzieci na lekcjach czy zajęciach dodatkowych? Cytując Geralda Huethera za dr Marzeną Żylińską „Trawa nie rośnie szybciej, gdy się za nią ciągnie”. 

Aby nie zatracić wrodzonej chęci uczenia się, dzieci potrzebują:

– wiary w ich możliwości,

– poczucia bezpieczeństwa,

– poczucia przyjemności z powodu efektywności swoich działań,

– i braku obawy przed popełnieniem błędu.

A teraz przypomnijcie sobie uczucie, które towarzyszyło Wam, kiedy uczyliście się w szkole i szliście na kartkówkę. Poczucie bezpieczeństwa? Brak obawy przed konsekwencjami popełnionych błędów? Poczucie przyjemności? Efektywności? Wiary w Wasze możliwości?

Nie, prawda?

Presja u dzieci hamuje rozwój. Strach przed popełnieniem błędu hamuje rozwój samodzielnego myślenia. Kartkówka ze słówek w pierwszej klasie podstawówki? Presja i strach są jej integralnymi częściami, prawda?

I powtórzę jeszcze raz: „Katastrofalny.”

 

© 2017 Hanna Wąż, Trener Mówienia,

http://www.trenermowienia.comhttp://www.facebook.com/trenermowienia

Jedna uwaga do wpisu “Dzieci – naturalni badacze świata

  1. Pingback: Od mierzenia jeszcze nikt nie urósł… – Trener Mówienia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s