Wspaniale! Popełniłeś błąd!

Kiedy rozmawiam z moimi słuchaczami, dowiaduję się, że często strach przed mówieniem w języku obcym to u nich przede wszystkim obawa przed popełnieniem błędu, i – wybaczcie kolokwializm – obawa przed poczuciem „obciachu”.

Oczywiście, że kiedy chcemy błysnąć przemową przed klientem, na egzaminie, czy przeprowadzić rozmowę w języku obcym, nie jest dobrze jeśli popełniamy błędy. Ale to już jest produkt końcowy, do którego prowadzi droga przez proces uczenia się. A błąd jest INTEGRALNĄ CZĘŚCIĄ tego procesu.

Pruski system szkolny – system błędocentryczny

Całe pokolenia nas wyszły ze szkoły w Polsce, której podwaliny stanowi system wymyślony na przełomie XVIII i XIX wieku. Szkoła zwana pruską, to ta którą tak świetnie znamy: ławki, klasówki, egzaminy, programy nauczania.

To też system, w którym mocno napiętnowany jest błąd. Ile razy słyszeliśmy „źle, popraw to”? Przyzwyczailiśmy się do myśli, że popełnienie błędu jest czymś złym. Każdy z nas ma w sobie wewnętrznego surowego belfra, który mówi – masz się odezwać i zrobić błąd, to lepiej już nic nie mów, nie ośmieszaj się. Źle, siadaj, jedynka.

A co jeśli wam powiem, że błędy są super? Tak właśnie uważam.

Moi uczniowie, słuchacze nie raz to ode mnie słyszeli. Błędy SĄ SUPER.

Po pierwsze błędy są naturalne. Znacie dziecko, które od razu mówiło poprawnymi pełnymi zdaniami? A może jak uczyliście się jeździć na nartach, to od razu wszystko poszło jak profesjonalistom? No nie, prawda? Więc nie ma nic naturalniejszego dla procesu uczenia się niż błędy. Nie damy rady bez nich.

Po drugie dzięki temu, że dowiadujemy się, że robimy coś błędnie, możemy to poprawić. Gdybyśmy nie dowiedzieli się o tym, że błąd wystąpił, nie wiedzielibyśmy, że można zrobić to lepiej i tym samym iść do przodu, rozwijać umiejętność.

Po trzecie – tu już z mojej praktyki zawodowej – wiecie co widzę w słuchaczu jeśli wyłapiemy wspólnie jakiś błąd? Widzę reakcję „ale jak to?!”, która – a wiedzą to wszyscy specjaliści od badań nad naszym mózgiem – jest reakcją tak wysokiego zaciekawienia i pobudzenia naszego mózgu, że proces uczenia się natychmiast przyspiesza.

Zatrzymajmy się i spójrzmy na tę sytuację. A więc jesteśmy w chwili, kiedy pokazuję słuchaczowi/uczniowi błąd. Słuchacz oburza się „ale jak to?!”. Ja wtedy spokojnie wytłumaczę, krok po kroku, i widzę, jak chłonie, jak rozumie, pyta, dopytuje, szuka. Tak jakby w jego głowie pojawiła się wielka czarna dziura, chłonąca wszystko w tej chwili, a napędzana autentycznym zaciekawieniem i motywacją do poznania prawidłowej odpowiedzi. Kiedy nasyci swoją ciekawość, entuzjazm nieco przygasa, najedzony wiedzą. Ale proces został domknięty. Proces uczenia się tego, co przecież zaczęło się od błędu, prawda?

Błąd stoi u podstaw każdego procesu uczenia się.

19749542_1760772237284567_2061756311_o

Dygresja

Pisząc ten post, siedziałam z laptopem przy kuchennym blacie. Mój syn postanowił sobie w tym czasie przyrządzić coś pysznego na kolację i kręcił się obok. Zapytał „o czym dzisiaj piszesz?”. Odpowiedziałam, że o tym, że błąd to bardzo dobra rzecz. Trochę oczekiwałam, sprzeciwu, dyskusji, niezgody, jak na nastolatka przystało.

A on powiedział: „Oczywiście, że tak. Gdyby nie błędy, to byśmy się niczego nie nauczyli.”

To może tu właśnie zakończę pisanie i zostawię was z tą myślą 🙂

© 2017 Hanna Wąż, Trener Mówienia,

http://www.trenermowienia.comhttp://www.facebook.com/trenermowienia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s