Parent your language

Czyli bądź dobrym rodzicem dla swojego angielskiego

Pracuję jako trener mówienia po angielsku od 17 lat. Od ostatnich kilku lat szkolę wyłącznie osoby dorosłe, które chcą nauczyć się mówić po angielsku od podstaw, podnieść swoje już posiadane umiejętności do poziomu biegłości językowej, lub też doszlifować angielski w określonych celach: Business English, przygotowania prezentacji biznesowej czy w celu przystąpienia do rozmowy kwalifikacyjnej w tym języku.

W swojej pracy obserwuję, że osoby uczące się lub chcące uczyć się angielskiego odczuwają ogromną presję czasu. Chcieliby efektów szybko, jeśli nawet nie natychmiast. Czasem jest to spowodowane przez naciski w miejscu pracy, czasem konieczność przystąpienia do rozmowy kwalifikacyjnej już wkrótce, ale w większości przypadków chodzi wyłącznie o to, by efekty przyszły szybko, na fali pierwszego, najwyższego zaangażowania, zanim nastąpi zniechęcenie i spadek motywacji.

Można to zauważyć również w trendach marketingowych na rynku kursów i szkół języków obcych. Znajdziecie z łatwością hasła sprzedające te marzenia: “Angielski w miesiąc!”, “Angielski w dwa tygodnie!”, a są i tacy, którzy twierdzą, że mówić płynnie po angielsku zaczniesz natychmiast po zakuciu na pamięć 1000 słówek.

mow plynnie

Kiedy zgłasza się do mnie osoba na trening mówienia w języku angielskim, wiele razy słyszę pytania: “to ile trzeba czasu, żeby nauczyć się mówić?” “czy w czasie wakacji będę już mógł/mogła rozmawiać swobodnie za granicą?”

Ciekawą obserwacją może być również to, że pytania te najczęściej padają z ust osób na poziomach A1 i A2, czyli na poziomie początkującym i nisko-zaawansowanym. Nie słyszę ich od osób, które są już na poziomach bardziej zaawansowanych, które już wiedzą, że nie czas rządzi sukcesem w nauce języka obcego. Szybko nie znaczy dobrze. A dobrze nie oznacza szybko.

Jak szybko można nauczyć się zatem? Ile potrzeba czasu? Da się?

Z punktu widzenia mózgu

Neurobiolodzy w swoich badaniach jednoznacznie stwierdzają: efektywna nauka jest procesem i wymaga czasu. Nie da się przyspieszyć pewnych procesów. Ale na pewno ucząc się w zgodzie z potrzebami i możliwościami Waszego mózgu da się katalizować i stymulować ten proces.

Metodyka nauczania podsuwa różne podziały na grupy uczących się: wzrokowców, słuchowców, kinestetyków. Są tacy, którzy dostrzegą inne podziały, uzasadnione innymi teoriami. Jedno jest pewne: nie można nauczyć wszystkich w ten sam sposób.

A z punktu widzenia osoby uczącej się samodzielnie: to co działa na Twojego kolegę, niekoniecznie będzie działało na Ciebie.

Zarządzaj czasem swojej nauki: ucz się często, a nie długo

Jeśli chcesz się uczyć skutecznie mówić po angielsku, rozporządzaj czasem mądrze. Nie rzucaj się na materiały do nauki jak wygłodniałe zwierzę, spędzając potem nad nimi godzinę lub dwie. Najczęściej, jak mówią moi słuchacze przyznając się do takich praktyk, wiedzie ich do tego głównie poczucie winy, że dawno się nie uczyli.

Podziel czas pracy na efektywne interwały, a uzyskasz większe efekty i, co ważne, nie zniechęcisz, nie zmęczysz się tak szybko. 15-20 minut to czas, w którym Twój mózg efektywnie pracuje, jest w stanie najwyższego skupienia, konsumuje wiedzę w sposób najbardziej naturalny. Po tym czasie zrób sobie przerwę. Obowiązkowo.

 budzik
Choć trudno w to uwierzyć, przerwy w nauce są równie ważne. Podczas przerw wiedza jest przetwarzana. Jeżeli coś ma się utrwalić z tego, czego uczyliście się w ciągu tych 15-20 minut, to nastąpi to między czasem nauki, a nie podczas intensywnego kontaktu z materiałami. Zrób sobie porządną przerwę. Skup umysł na innych czynnościach, wypij herbatę, poczytaj książkę, obejrzyj ulubiony serial. I wróć do nauki, znowu na nie więcej niż 15-20 minut.

Chcesz wiedzieć więcej? Czytaj tutaj: Przerwy są ważne

Powtarzaj jak pianiści

Proces uczenia się i nauczania się bada. XXI wiek wyposażył nas w narzędzia, dzięki którym możemy sprawdzić jak działa nasz mózg. To bezcenna wiedza, gdy uświadomisz sobie, że tam właśnie zachodzi całe uczenie się. W mózgu.

Uczenie się występuje, kiedy w naszym mózgu pojawiają się nowe połączenia między neuronami. W jednym z badań sprawdzano jak mózg uczy się gry na pianinie. Jest to o tyle istotne dla nas porównanie, że chodzi o umiejętność, a nie zakute regułki. O “potrafienie” czegoś. Tak jak z mówieniem po angielsku. Chcemy umieć, nie tylko wiedzieć.

brain yellowWe wspomnianym badaniu sprawdzano jak reaguje na ćwiczenia mózg pianistów[1]. Osoby badane ćwiczyły grę na pianinie 2 godziny dziennie. Stwierdzono istotne zmiany w mózgu, czyli efekty tej nauki po … dopiero 5 dniach.

Co to oznacza dla nas, was, osób uczących się mówić w języku angielskim? Ilość powtórzeń jest ważna. To jak sport, jak ćwiczenie mięśni, powtarzaj, aby je budować.

Recykling

Wyobraźcie sobie, że mamy dziś poniedziałek. Siadacie do nauki angielskiego i właśnie dziś uczycie się jednego z wielu czasów, jakąś oszałamiającą frazę lub super trudne zagadnienie w języku angielskim. Jutro kolejne. A następnego dnia następne. Czy w niedzielę będziecie pamiętali to, czego nauczyliście się w poniedziałek?

Nie bardzo, prawda? Albo w mniejszym stopniu, niż byście od siebie oczekiwali?

Polecam metodę, którą nazywam “recyklingiem językowym”. Czyli używanie ponowne starych wiadomości lub materiałów.

Ciągłe dodawanie nowych informacji, przewracanie stron w książce wyłącznie do przodu może być frustrujące, bo zakłada optymistycznie, że to co już za nami, co przerobione, już jest opanowane w 100%. A nie jest tak od razu prawda? Proponuję cofanie się i dodawanie nowego do tego co już znamy. Czyli powtórka plus nowe, a nie tylko nowy materiał każdego dnia. Solidny dom trzeba budować na solidnych fundamentach. Dodawać cegły do tego co już jest, a nie kłaść je luzem jak popadnie.

Jak to robić? Nauczyłeś się nowego słowa? Użyj je w konstrukcji ze słowem z wczoraj. Jutro nauczysz się kolejnego? Znów przyczep je do poprzednich. Zakotwiczaj słowa i frazy, czasy i konstrukcje w znanych Ci już kontekstach, a nadasz im sens i powód, by zostały na dłużej.

Chcesz wiedzieć więcej? Czytaj tutaj: Kotwice

Uczymy się jak dzieci

Dzieci ucząc się od swoich rodziców języka ojczystego potrzebują kilkunastu lub więcej miesięcy, żeby zacząć wypowiadać podstawowe komunikaty, a kilku lat by osiągnąć sprawność w wyrażaniu się w języku, którego codziennie doświadczają.

My ucząc się języka obcego już nie musimy rozwijać aparatu mowy, a również mamy przewagę w postaci świadomości tego, jak używać słów, co to jest rzeczownik i do czego służy na przykład czas przeszły. Jednak, jeżeli małej osóbce przebywającej wśród osób używających języka ojczystego na codzień zabiera to tyle czasu, jak możemy wymagać od siebie czegoś innego?

Chcesz wiedzieć więcej? Czytaj tutaj: Mali geniusze

Potrzebujemy czasu

Wszyscy potrzebujemy czasu na poznanie najprostszych struktur, na nauczenie się wyrażania najprostszych spostrzeżeń. A później na rozwijanie w ich bardziej wyszukane i bardziej ‘dorosłe’. Aby wreszcie dojść do poziomu, który da Wam poczucie swobodnego porozumiewania się angielskim w mowie. Tak, byście słysząc samych siebie byli z siebie dumni.

Parent your language. Bądź dobrym i wyrozumiałym rodzicem dla swojego języka obcego. Daj mu rosnąć i dojrzewać we właściwym dla niego tempie.

___________________________________________________

[1] S.-J. Blackmore, U. Frith, „Jak uczy się mózg”, s. 133

 

© 2017 Hanna Wąż, Trener Mówienia,

http://www.trenermowienia.comhttp://www.facebook.com/trenermowienia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s