Słówka 4D

Zastanawialiście się kiedyś, co to znaczy, kiedy stwierdzacie, że znacie słowo w języku obcym? Ile trzeba wiedzieć o słowie, aby można było powiedzieć, że się je zna i poprawnie go używać? Już odpowiadam.

Każde słowo to cztery wymiary.

Wymiar pierwszy: Zapis graficzny

Pierwszy wymiar, z którym najczęściej się spotkacie, to zapis słowa. To naturalne, że aby znać słowo, należałoby umieć je zapisać poprawnie. Musimy wiedzieć, jak wygląda jego ortografia, czy zapisujemy je dużą czy małą literą.

Sami przyznacie, że „może” czy „morze” w języku polskim to spora różnica. W angielskim, na przykład, „Turkey” to nazwa państwa, „turkey” natomiast to indyk, „China” to Chiny, a „china” oznacza porcelanę.

Wymiar drugi: Dźwięk

Drugi wymiar słowa, którego się uczysz, to jego dźwięk. Słowo bez swego brzmienia nie przyda Ci się do niczego poza pisaniem. Jeśli chcesz rozumieć je w rozmowie z kimś, oglądając film czy serial w oryginalnej wersji, słuchając piosenki czy wreszcie użyć go, aby się porozumieć z kimś, po prostu musisz znać jego wymowę.

Wymowa to subtelna sprawa. Czasem zmiana jednej głoski w jednym słowie, zmienia diametralnie znaczenie całego zdania. Pozwólcie, że posłużę się tu przykładem w języku polskim.
Wyobraźcie sobie, że zaprosiliście gościa do siebie na obiad. Gość jest obcokrajowcem, ale uczy się języka polskiego od pewnego czasu. Siedzicie przy obiedzie i gość chcąc pochwalić wasze danie mówi „jaka pyszna zupa!” w języku polskim…ale źle wypowie jeden dźwięk. Tylko jedną małą literkę. Prawda, że gigantyczna różnica? 😉

W języku angielskim te różnice są jeszcze subtelniejsze, dlatego należy bardzo starannie uczyć się jego wymowy.

Wymiar trzeci: Znaczenie

Nie ma nic naturalniejszego ponad to, że przede wszystkim potrzebujemy wiedzieć, co słowo, którego się uczymy oznacza. Często jest tak, że zanim zapamiętamy jego dźwięk czy zapis graficzny, chcemy wiedzieć lub wiemy co oznacza.

Tu czasem możemy spotkać się z sytuacją, gdzie jedno słowo może mieć 10-20 lub więcej znaczeń. Właśnie, aby to sprawdzić, na stronie mojego ulubionego słownika on-line http://www.diki.pl wpisałam w okienko wyszukiwarki hasło „get”. 34 podstawowe znaczenia. To może sprawić, że poczujecie się zagubieni.
Może też okazać się, że danego słowa czy frazy nie ma w języku polskim. Słownik wówczas może podać Wam odpowiednik opisowy takiego słowa. Takim słowem jest na przykład „jet-lag”. W słowniku znajdziecie tłumaczenie o brzmieniu: złe samopoczucie z powodu różnicy między strefami czasowymi. Nie mamy lepszego określenia na nie w języku polskim. Bo jak nazywa się, to co podróżujący odczuwają, ba! odchorowują dwa do trzech dni po wielogodzinnym locie i zmianie stref czasowych? Ja takiego określenia nie znam.
Dlaczego tak się dzieje? Według Słownika Języka Polskiego PWN język polski liczy do 140 000 słów. W języku angielskim niektórzy szacują, że obecnie mamy około 8 000 000 słów.[1] To musi się gdzieś minąć na poziomie znaczeń przynajmniej.

Niby oczywiste, że trzeba znać znaczenie słowa, a jednak…

Wymiar czwarty: Znaczenie w kontekście

Pierwszym poziomem znaczenia słowa jest oczywiście dla nas uczących się to, co znajdziemy w słowniku. Proste tłumaczenie, mniej lub bardziej precyzyjne. Jednak może się okazać, że nie wiemy nic, lub bardzo niewiele o danym słowie, dopóki nie sprawdzimy, w jakim kontekście stosuje się to słowo.

Aby to zilustrować, posłużę się angielskim przykładem słowa „spróbować”.
Słowo to ma wiele tłumaczeń. Jednym z nich jest „try” – spróbować w znaczeniu „usiłować”. Innym możliwym jest „taste” – spróbować w znaczeniu „smakować coś”.
Taka sytuacja:
Kolega Mike, mówiący tylko po angielsku kupił fantastyczny samochód, a ja marzę, żeby się nim przejechać.
Wyobraźcie sobie, że nie znam słowa „spróbować” i wpisuję je w słowniku on-line. Sprawdziłam to osobiście przed chwilą w jednym z najbardziej popularnych translatorów i pierwsze tłumaczenie, które się w nim wyświetla jest „taste”. A więc je właśnie wybieram.
Po czym logicznie, według tego co znalazłam, konstruuję wypowiedź do mojego rozmówcy:
„Mike, czy mogę wypróbować twój samochód?”
Która w języku angielskim zgodnie z tym co znalazłam w słowniku powinna brzmieć:
„Can I taste your car?”
Już wiecie, co usłyszał mój anglojęzyczny rozmówca?
Jak sprawdzić zatem, czy kontekst jest właściwy? Z łatwością znajdziecie słowniki on-line, w których oprócz tłumaczenia podany będzie jeszcze przykład zdania. Poświęćcie chwilę na to, by zobaczyć czy według przykładu zdania podanego w słowniku, rozumiecie jego znaczenie w kontekście.
Warto, choćby po to, żeby nie wypaść…zabawnie.

 


[1] http://www.sfora.pl/swiat/Angielski-ma-8-milionow-slow-Poznajnajnowsze-a6185

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s